Palmiry moje

Palmiry zimą 2021
31 października 2026

Oświata powszechna w Gminie Cząstków w okresie międzywojennym

Stan szkolnictwa elementarnego w gminie Cząstków w momencie uzyskania przez Polskę niepodległości

Tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości niektórzy nazywali nasz kraj krajem analfabetów. Szczególnie katastrofalny był stan oświaty na terenach byłego Królestwa Polskiego - w 1911 roku 59% ludności tu zamieszkującej stanowili analfabeci. Sytuacja poprawiła się nieco na początku lat dwudziestych XX wieku. Według spisu powszechnego z 1921 roku w byłej Guberni Warszawskiej (bez Warszawy) umiało czytać jedynie 48,3% populacji. Można jednakże przypuszczać, że na wsiach odsetek ludności posiadającej umiejętność czytania był niższy. Była to spuścizna po zaborze rosyjskim i dążenia zaborczych władz do zniewolenia polskiej ludności. 

Wraz z wybuchem pierwszej wojny światowej rosyjskie władze wysiedliły niemieckich kolonistów w głąb Rosji. Przestały zatem działać na naszym terenie szkoły prowadzone przez nich wspólnoty. Na skutek stosowania przez wycofujące się wojska rosyjskie taktyki spalonej ziemi, większość wsi w gminie Cząstków była zniszczona w ponad 50 proc. Wiele budynków na naszym terenie Rosjanie rozebrali budując okopy, w tym budynek szkoły w Cząstkowie Niemieckim. Wojska rosyjskie opuściły Mazowsze w sierpniu 1915 roku, a Warszawa i powiat warszawski trafiły pod okupację niemiecką. Ci koloniści, którzy zdołali przetrwać trudy deportacji, zaczęli powracać z Rosji na Mazowsze dopiero po wybuchu rewolucji październikowej, a zwłaszcza wiosną 1918 roku, po zakończeniu działań wojennych na froncie wschodnim.

Ze wspomnień spisanych odręcznie przez Stanisława Różyckiego wynika, że za czasów okupacji niemieckiej szkoła w Cząstkowie Niemieckim rozpoczęła działalność w 1916 roku i mieściła się w nowo wybudowanym domu Władysława Kaźmierskiego. Pierwszą jej nauczycielką była Zielińska. Następnie uczyła w niej młoda Kowalewska, po której na nauczycielkę przyszła Szorówna. To za jej czasów przeniesiono szkołę do budynku gminnego w Czosnowie. Myślę, że wtedy to uzyskała ona status szkoły gminnej.

Według sprawozdania Rady Opiekuńczej Powiatu Warszawskiego, w 1916 roku na terenie gminy Cząstków istniała jedna szkoła gminna i jedna szkoła prywatna, utrzymywana przez właściciela majątku Łomna. Uczęszczało do nich w sumie 93 uczniów.

Podczas okupacji niemieckiej, w sierpniu 1917 roku przyjęto Przepisy tymczasowe o szkołach elementarnych w Królestwie Polskim. Według nich szkoła miała być dostępna dla wszystkich dzieci w wieku szkolnym bez różnicy wyznania. Nauka miała być obowiązkowa wszędzie tam gdzie będzie dostateczna liczba szkół, aby pomieścić dzieci w wieku szkolnym. Obowiązek zakładania i utrzymywania publicznych szkół elementarnych ciążył na gminach. Niezbędne środki na ich utrzymanie miały płynąć: z podatków gminnych, z funduszów, przeznaczonych przez organy samorządu powiatowego, ze skarbu państwa oraz z fundacji, zapisów i darowizn. Szczególne znaczenie władze niemieckie przywiązywały do rozwoju ewangelickich szkół elementarnych, uznając je jako narzędzie germanizacji ludności. Upaństwowiono szkoły działające w skupiskach kolonistów, łożono znaczne kwoty na ich funkcjonowanie, rozdawano książki, zeszyty, a nawet odzież biedniejszym uczniom. Informację tę podaję za Kalendarzem Ewangelickim na 1925 rok. 

W grudniu 1917 roku w gminie Cząstków było już w sumie osiem szkół elementarnych, w których uczyło się 445 uczniów. Wśród nich była tylko jedna szkoła publiczna. Była to szkoła jednoklasowa, w której uczyła jedna nauczycielka. W opracowaniu Dziesięciolecie Szkolnictwa Powszechnego w Pow. Warszawskim podano, że była to szkoła mieszcząca się w budynku gminnym. Do szkoły tej uczęszczało 53 uczniów wyznania rzymsko-katolickiego, realizujących program 1-3 oddziałów. Ponadto funkcjonowało siedem szkół prywatnych z 23 oddziałami (do szkół prywatnych zaliczano m.in. szkoły działające przy parafiach i związkach wyznaniowych oraz w majątkach ziemskich). Zatrudniały one siedmiu nauczycieli. Uczyło się w nich 392 uczniów, w tym: 344 wyznania rzymsko-katolickiego i 48 wiary ewangelickiej. Dane te zamieszczam za publikacją GUS Stan szkolnictwa powszechnego w grudniu 1917 r. na terytorjum obu byłych jeneralnych gubernatorstw: Warszawskiego i Lubelskiego.

Zygmunt Piotrowski (najpierw inspektor szkolnego okręgu warszawskiego za czasów okupacji niemieckiej, a w niepodległej Polsce powiatu warszawskiego) w przytoczonym już opracowaniu Dziesięciolecie Szkolnictwa Powszechnego w Pow. Warszawskim tak wspominał swoją wizytę w gminie Cząstków tuż przed uzyskaniem przez Polskę niepodległości:

 

Powyższa decyzja Zebrania Gminnego wynikała nie tyle z niskiej świadomości naszych pradziadków o potrzebie rozwoju oświaty elementarnej, ale przede wszystkim z ogromnych szkód wywołanych działaniami wojennymi w 1915 roku, nędzy i potrzeby odbudowania w pierwszej kolejności swoich gospodarstw.

Rozwój szkolnictwa powszechnego w latach dwudziestych XX wieku

Konsekwencje wprowadzenia siedmioletniego, powszechnego obowiązku szkolnego dla systemu powszechnej oświaty

Dekret Naczelnika Państwa z dnia 7 lutego 1919 roku o obowiązku szkolnym wprowadził obowiązkową, bezpłatną 7-klasową szkołę powszechną (obowiązek rozpoczynał się w 7. roku życia i kończył w 14.). Mówił on, że w każdej miejscowości, w której liczba dzieci w wieku od lat 7 do 14 włącznie wynosi w ciągu po sobie następujących trzech latach co najmniej 40, gmina jest zobowiązana założyć szkołę powszechną. Jeżeli natomiast w danej miejscowości nie ma 40 dzieci w wieku od lat 7 do 14, w takim razie łączy się ona w celu założenia osobnej szkoły z sąsiednią miejscowością, względnie z sąsiednimi miejscowościami tej samej gminy tak, aby liczba dzieci w połączonych miejscowościach wynosiła co najmniej 40. Utworzony w ten sposób rewir szkolny nie powinien mieć więcej jak 3 kilometry w promieniu. Do czasu zorganizowania pełnych 7-letnich szkół powszechnych dzieci miały się uczyć w 4 lub 5 -letnich szkołach początkowych, a następnie w 3 albo 2 -letnich szkołach uzupełniających. Na gminach spoczywał obowiązek zakładania i prowadzenia szkół powszechnych.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości szkoły ewangelickie musiały wejść do ogólnej sieci szkolnej. Przyznano im jednocześnie prawo nauki w języku niemieckim, jeżeli liczba dzieci kolonistów przekroczy 40, a rodzice złożą w odpowiednim czasie odpowiednie deklaracje. Oczywiście język polski był w tych szkołach wykładany, gdyż uczniowie byli przecież obywatelami Państwa Polskiego. Dawni nauczyciele w szkołach ewangelickich, będący jednocześnie kantorami w domach modlitwy, na ogół nie mogli sprostać temu wymaganiu. Z uwagi na brak nauczycieli języka polskiego, władze oświatowe decydowały się na delegowanie do szkół ewangelickich nauczycieli katolików. Budziło to sprzeciw w wielu skupiskach ewangelików, gdyż z tego powodu zostawali pozbawiani kantora w domach modlitwy i możliwości nauki dzieci religii.

Zasady funkcjonowania szkół elementarnych przyjęto w Ustawie o zakładaniu i utrzymywaniu publicznych szkół powszechnych z 1922 roku. Określała ona sposób finansowania oświaty. Koszty utrzymania w zakresie wydatków osobowych i pomocy dla szkół spadały na państwo, zaś utrzymanie budynków i ich urządzenie pozostawało w gestii samorządów. Ustalono też organizację szkół zależnie od liczby dzieci w obwodzie szkolnym, ale też utrzymano regułę, że droga dziecka do szkoły nie może przekraczać 3 km.

Podstawowym elementem decydującym o organizacji systemu powszechnej oświaty był zapis art. 118 Konstytucji, który jednoznacznie określał, że obowiązek szkolny powinien trwać siedem lat. Przyjęta na początku lat dwudziestych organizacja szkół jest dla nas obecnie trudna do zrozumienia i jej opis dla wielu może okazać się nużący. Przedstawię ją jednakże gdyż pozwoli to zrozumieć dlaczego nasi pradziadowie po ukończeniu szkoły powszechnej ledwo potrafili się podpisać.

Istniało praktycznie siedem typów organizacyjnych szkół powszechnych, i tak:

  • W najniżej zorganizowanej szkole 1-klasowej, tworzonej dla 40-60 uczniów, pracował jeden nauczyciel uczący wszystkich razem. Dzieci uczęszczały do tej szkoły przez siedem lat, przy czym łączono roczniki dzieci: uczniów, którzy powinni chodzić do III i IV klasy (ich nauka trwała dwa lata), uczniów, który powinni uczestniczyć do V, VI i VII klasy (uczyli się przez trzy lata). Szkoły te realizowały czteroklasowej szkoły powszechnej.
  • Szkoły 2 -klasowe były tworzone w obwodach liczących od 61 do 100 dzieci. Zatrudniały już dwóch nauczycieli i realizowały program pięciu klas. Jedynie najmłodsi uczniowie uczyli się oddzielnie. Natomiast łączono dzieci z II i III oddziału, IV i V oraz roczniki z VI i VII oddziału. Nauka każdego z oddziałów z połączonych roczników była dwuletnia.
  • Szkoły 3 -klasowe (dla 101-150 dzieci) były zorganizowane w ten sposób, że oddział I pracował razem z II (dwa lata nauki), III z IV (dwa lata) oraz V i VI z VII (trzy lata).
  • W placówkach 4 -klasowych, liczących 151-200 uczniów, łączono oddziały III z IV (dwa lata nauki) oraz V z VI i VII (trzy lata nauki).
  • W szkołach  5 -klasowych (dla 201-250 dzieci) razem uczyły się oddziały V, VI i VII (trzy lata nauki).
  • W szkołach 6 -klasowych, tworzonych dla 251-300 uczniów razem pracowały oddziały VI i VII.
  • W szkołach 7 -klasowych  (dla ponad 300 dzieci) wszystkie roczniki uczyły się oddzielnie. Zatrudniały siedmiu nauczycieli.

Dopiero szkoły zatrudniające trzech nauczycieli realizowały pełny program szkoły siedmioklasowej. Obok łączenia oddziałów, w trakcie nauczania można było łączyć uczniów w tzw. komplety.

Zdecydowana większość szkół elementarnych na terenie powiatu warszawskiego mieściła się w wynajętych od chłopów pomieszczeniach. Izby były na ogół maleńkie, duszne i zawilgocone. Zdarzało się, że dochodził do nich fetor z sąsiadujących z izbami szkolnymi pomieszczeń dla zwierząt. Brakowało światła. Zdarzały się izby, które nie miały podłóg, a gliniane polepy, z których unosił się kurz. Ławki były wieloosobowe. Ponadto ich brakowało, dlatego dzieci siedziały ściśnięte. Do niektórych szkół uczniowie przynosili stołki. Nie było szatni, ani ustępów. Gmin nie było stać na zakup pomocy szkolnych. Takie warunki nauki były rozsadnikiem chorób. Jednocześnie wiele dzieci nie miało odpowiedniej odzieży i obuwia. Zimą przychodziły do szkoły zmarznięte i trafiały do słabo opalanych izb. Dlatego też pojawiały się w prasie głosy, aby zimą chłopskie dzieci nie chodziły do szkół.

Przyjęty sposób organizacji szkół i łączenie kilku roczników w jeden oddział zniechęcał jednocześnie do uczęszczania do wyższych klas bardziej uzdolnione dzieci – ile razy mogły słyszeć te same wiadomości!!!

Stan oświaty po dziesięciu latach po odzyskaniu przez Polskę niepodległości

Sytuacja w powiecie warszawskim

Po dziesięciu latach od uzyskania przez Polskę niepodległości, w roku szkolnym 1927/1928 na terenie powiatu warszawskiego działały 153 szkoły. Wśród nich było:

  • 1 -klasowych - 60,
  • 2 -klasowych – 32,
  • 3 -klasowych -20,
  • 4 -klasowych – 6,
  • 5 -klasowych – 8,
  • 6 -klasowych –1,
  • 7 -klasowych -26.

Należy jednak zaznaczyć, że większość szkół najwyższego szczebla znajdowała się w miastach. W takich miastach jak: Nowy Dwór Maz. (2 szkoły), Pruszków (6 szkół) oraz Otwock (2 szkoły) działały tylko 7 -klasowe placówki. Szkoły powiatu warszawskiego dysponowały 335 izbami, w tym 122 w budynkach własnych. Obowiązek szkolny wypełniało 94% dzieci. Na wsiach powiatu warszawskiego ponad 44% uczęszczających do szkół powszechnych dzieci chodziło do szkół 1 i 2 -klasowych.

Gminy w powiecie warszawskim były na ogół biedne i nie miały finansowych środków na budowę i utrzymanie obiektów szkolnych. Ustalane przez Rady Szkolne preliminarze budżetowe na oświatę były drastycznie obcinane przez Wydział Powiatowy Sejmiku Powiatu Warszawskiego.

Nadal istniały poważne zastrzeżenia co do warunków nauki w wynajmowanych pomieszczeniach. Jak zanotowano: Są to przeważnie izdebki małe, niehigjeniczne, które miast zapewniać dziatwie chwile nauki słoneczne, przyjemne i zdrowe, są często udręczeniem dla niej i dla nauczycielstwa. Z powodu niedostatecznej ilości izb szkolnych, nauka w większości szkół musi się odbywać na dwie zmiany, co z punktu pedagogicznego jest niepożądanem, a nawet niedopuszczalnem. Wogóle przytem na jedną izbę szkolną wypada 65 uczących się, a ustawa z dn. 17.11 1922 r. określa jako maximum na jedną izbę 40 uczniów.

W wydanym 1930 roku przez Radę Szkolną Powiatową Powiatu Warszawskiego opracowaniu Potrzeby szkolnictwa powszechnego w pow. warszawskim znalazł się poniższy opis.

Szacowano, że w skali całej Polski w roku szkolnym 1928/1929 około 5% dzieci nie chodziło do szkoły. W praktyce były to setki tysięcy dusz. Na papierze około 200 tys. dzieci, a w rzeczywistości co najmniej 300 tys. – alarmowała redaktorka naczelna kobiecego tygodnika „Bluszcz” Stefania Podhorska-Okołów. Jak pisała: Trzysta tysięcy główek dziecięcych bez światła. Gdyby całą tę dzieciarnię zebrać razem, powstałaby armia małych analfabetów, przyszłych rycerzy ciemnoty – groźniejsza dla państwa od wojny gazowej i wymyślnych pocisków wroga. Setki tysięcy dzieci rośnie jak dziczki w polu, po wsiach wałkoniąc się, latem przy pasionce, zimą przy skrobaniu kartofli i podkładaniu na ogień, a w mieście trawiąc dnie całe na graniu w guziki lub karty, sprzedawaniu gazet i płataniu psich figlów przekupkom, a noce na pokątnej sprzedaży papierosów, potajemnym wyszynku alkoholu, lub, co najohydniejsze, na usługach prostytucji.

Oświata powszechna w gminie Cząstków

W roku szkolnym 1927/1928 w gminie Cząstków było dziesięć publicznych szkół powszechnych (w sumie 18 klas), a w tym:

  • 1 -klasowe – 4,
  • 2 -klasowe – 4,
  • 3 -klasowe – 2.

W 1928 roku nie było zatem na terenie gminy Cząstków, nawet ani jednej szkoły czteroklasowej, nie mówiąc już o placówce z siedmioma klasami.  

Według przytaczanego już nieraz opracowania, w roku szkolnym 1927/1928 w szkołach gminy Cząstków pracowała następująca kadra nauczycielska:

  • Cybulice Duże (2 -klasowa): Teodor Zatorski p.o. kierownika, Aleksander Mychalcewicz (w 1925 roku była to szkoła jednoklasowa, w której uczyła Czesława Jabłońska);
  • Cząstków Niemiecki (3 -klasowa): Władysław Lerch, p.o. kierownika, Lucyna Lerchowa;
  • Dziekanów Niemiecki (1 -klasowa): Emilia Waeszke;
  • Dziekanów Polski (2 -klasowa): Alfreda Nagorzewska p.o. kierownika, Halina Twarowska;
  • Izabelin (1 -klasowa): Jan Ciaś;
  • Kazuń Polski (2 -klasowa): Apolonia Grossówna p.o. kierownika, Julia Tuźnikówna;
  • Kazuń Niemiecki (1 -klasowa): Klara Menge (z Kalendarza Ewangelickiego na 1925 rok wynika, że wcześniej nauczycielem był Herbstreit);
  • Łomna (3 -klasowa): Teofil Dybus p.o. kierownika, Franciszek Prokop (w księdze postępów uczniów w naukach znajduje się także podpis Leokadii Borowianki, która być może była praktykantką);
  • Łosia Wólka (1 -klasowa): Irena Berezowska;
  • Małocice (2 -klasowa): Mieczysław Michalski p.o. kierownika, Ignacy Jankowski.

 

W roku szkolnym 1927/1928 gmina Cząstków wydawała prawdopodobnie najmniej wśród gmin powiatu warszawskiego na utrzymanie jednej klasy.

Pewne światło na sytuację nauczycieli w gminie Cząstków rzuca sprawozdanie Ogniska Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych (Z.P.N.S.P.) w Cząstkowie z 1928 roku. Udostępniam je poniżej.

Na podstawie skąpych informacji, można przypuszczać, że w kolejnych latach powoli przybywało w gminie Cząstków szkół o nieco wyższym stopniu organizacji. W wywiadzie z 1930 roku dla czasopisma Przebój wójt Socha podał, że w gminie Cząstków działa dziesięć szkół. Miały one 19 klas, w tym 5 klas we własnych lokalach.

Zebrane informacje wskazują, że na terenie gminy Cząstków występowała duża rotacja kadry nauczycielskiej. Pracujący na naszym terenie nauczyciele pochodzili spoza naszej gminy. Urodzili się przeważnie w miastach i pochodzili z rodzin rzemieślników. Dążąc do awansu społecznego zdecydowali się wybrać zawód nauczyciela. Chociaż nauczyciel był urzędnikiem państwowym, pensje nauczycielskie były dość niskie. Gminy nie były w stanie zapewnić im odpowiednich mieszkań. Jak już przedstawiałam, warunki lokalowe szkół były także tragiczne. Stąd też nauczyciele szukali lepszych miejsc do pracy i życia. Chcąc chociaż częściowo ułatwić sobie egzystencję, już na początku swej drogi w zawodzie, wielu nauczycieli zawierało między sobą związki małżeńskie – życie we dwoje w niesprzyjających warunkach było bardziej znośne.

Z okazji 150 -lecia USA, w lipcu 1926 roku Rząd Polski złożył narodowi amerykańskiemu oryginalny prezent – życzenia, pod którymi podpisało około 5,5 mln naszych obywateli, w tym także i uczniowie szkół powszechnych z gminy Cząstków (nie znalazłam podpisów ze szkół w Cząstkowie Niemieckim i w Kazuniu Niemieckim).

Dla zainteresowanych poniżej zamieszczam linki do podpisów:

Szkoła Dziekanowie Polskim: https://polska1926.pl/karty/30746

Szkoła w Łomnej: https://polska1926.pl/karty/30810

Szkoła w Kazuniu Polskim: https://polska1926.pl/karty/30800

Szkoła w Cybulicach Dużych: https://polska1926.pl/karty/30798

 Szkoła w Łosiej Wólce: https://polska1926.pl/karty/30796

Szkoła w Dziekanowie Niemieckim: https://polska1926.pl/karty/30794

Szkoła w Izabelinie: https://polska1926.pl/karty/30748

Szkoła w Małocicach: https://polska1926.pl/karty/30744

 

Pierwsze lata działalności publicznej szkoły powszechnej w Cząstkowie Niemieckim

Publiczna szkoła powszechna w Cząstkowie Niemieckim powstała w 1920 roku. Niestety nie zachowały się przedwojenne dokumenty szkoły, jak również gminne pozwalające na scharakteryzowanie pierwszych lat jej działalności. Należy jednakże zwrócić uwagę, że po I wojnie światowej w miejscowości tej mieszkali już w przeważającej części Polacy. Według spisu powszechnego z 1921 roku, wśród 121 jej mieszkańców - 97 osób było narodowości polskiej.

Jak napisał w swych wspomnieniach Stanisław Różycki, działająca za czasów okupacji niemieckiej w budynku gminnym szkoła straciła w nim swoją siedzibę i działała w izbach wynajmowanych od gospodarzy - od Ludwika Różyckiego, Józefa Różyckiego i Henryka Górala. Po Szorównej w szkole uczyły panie: Tomaszewska i Irena Berezowska (pracowała później w szkole w Łosiej Wólce).

W 1927 roku do szkoły w Cząstkowie Niemieckim przyszedł Władysław Lerch, który wcześniej pracował w Karczewie. W szkole tej uczyła także jego żona Lucyna (chociaż pierwszy rok na naszym terenie spędziła jako nauczycielka szkoły w Łomnej).

Władysław Lerch był inicjatorem budowy nowej siedziby szkoły. Miała ona powstać na gruncie, na którym przed wojną istniał budynek szkolny należący do wspólnoty ewangelickiej. Powołano komitet budowy szkoły, którego honorowym członkiem został główny inżynier budowy schronów w Palmirach - Bolesław Stolarczyk. Był on jednocześnie autorem projektu szkoły. Ponadto członkami komitetu byli: wójt Jan Socha oraz rolnicy Józef Różycki, Stanisław Kurlanc i Stanisław Kaźmierski. 

W lipcu 1929 roku przystąpiono do budowy gmachu szkoły 6 -klasowej (w niektórych źródłach podawano, że 5 -klasowej) w Cząstkowie Niemieckim sposobem gospodarczym. W budynku tym miało się znaleźć pięć sal lekcyjnych, pomieszczenia gospodarcze oraz mieszkanie dla nauczyciela. W cytowanym już opracowaniu Potrzeby szkolnictwa powszechnego w powiecie warszawskim z 1930 roku zamieszczono informację, że mieszkańcy obwodu szkolnego opodatkowali się dobrowolnie w wysokości 2 zł z morga. Kosztem około 7 tys. zł doprowadzono surowe mury do parteru. Ani Państwo, ani Sejmik nie udzieliły na budowę żadnej zapomogi. Odmówił też kredytu Bank Gospodarstwa Krajowego uzasadniając, że nie udziela pożyczek na nierentowne budowle. Oprócz darowizn miejscowej ludności, pewne środki na jej budowę przeznaczyła Gmina. Otrzymała na ten cel z Sejmiku pożyczkę w wysokości 30 tys. zł. W 1930 roku rata kredytu z tego tytułu wynosiła 1 500 zł plus 750 zł odsetek. Gmina miała problem ze spłatą kredytu, o czym można się dowiedzieć ze sprawozdania sejmiku powiatu warszawskiego. Faktyczny koszt budowy szkoły wyniósł 180 tys. zł, chociaż planowano wydać na nią 150 tys. zł.

Na zdjęciu poniżej: projekt szkoły w Cząstkowie zamieszczony w czasopiśmie Przebój w 1930 roku.

Razem z Kołem Młodzieży Wiejskiej Wici, Władysław Lerch zainicjował budowę pomnika upamiętniającego dziesięciolecie niepodległości Polski. Projekt pomnika przygotował również inżynier Bolesław Stolarczyk. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańcom Lerch rozpoczął regularne nauczanie dorosłych, a także przygotował kursy gospodarstwa domowego. Działał też aktywnie w Z.P.N.S.P. Powiatu Warszawskiego. W 1928 roku był w Zarządzie Powiatowym tej organizacji.

Na zdjęciu poniżej: Zarząd Powiatowy Z.P.N.S.P.  Powiatu Warszawskiego. Władysław Lerch stoi drugi z lewej strony.

 

Działalność szkoły powszechnej w Łomnej

Jako początek działalności szkoły publicznej w Łomnej przyjmuje się rok 1924. To wtedy powstała tu szkoła 2 -klasowa. 

Poniżej: pierwsza strona Księgi głównej ocen postępów uczniów w naukach na rok szkolny 1924/5 szkoły w Łomnej. 

 

 

Z księgi ocen postępów uczniów wynika, że trafiły do niej m.in. dzieci uczące się wcześniej w szkole we wsi Łomna  i z placówki działającej w majątku Łomna.

Pierwszym kierownikiem szkoły został pochodzący z Radomia Teofil Dybus, który tylko co z dobrym wynikiem skończył Seminarium Nauczycielstwa Męskiego w swoim rodzinnym mieście. Wraz z nim rozpoczął pracę w Łomnej inny prymus tego seminarium – Kazimierz Wojczakowski. Wojczakowski przepracował w Łomnej dwa lata, by przejść do szkoły w Łomiankach, która miała status szkoły siedmioklasowej. W roku szkolnym 1927/1928 figuruje jako p.o. kierownika tej szkoły. Nie zagrzał długo miejsca w Łomiankach, gdyż jego nazwisko na początku lat trzydziestych pojawia się we wspomnieniach o nowopowstałej szkole w Raszynie, której przez wiele lat był kierownikiem.

W Łomnej nie było odpowiedniego budynku, dlatego też nauka odbywała się w dwóch izbach wynajętych od gospodarzy. Pierwszy rok nauki w Łomnej ukończyło w sumie 134 uczniów.

W 1927 roku podniósł się poziom organizacyjny szkoły w Łomnej do szkoły 3 -klasowej. Przez pierwsze lata jej działalności w szkole tej, oprócz kierownika szkoły, pracował jeden nauczyciel. Jednakże rotacja kadry była duża. W księdze ocen postępów uczniów pojawiają się nazwiska następujących nauczycieli: Lucyna Lerchowa (rok 1926/1927), Leokadia Borowianka (1927/1928) oraz Franciszek Prokop (1927/1928 i 1928/1929).  Zdarzało się, że w księdze ocen postępów uczniów składał podpis także proboszcz parafii Łomna - w 1925 roku podpisał się ksiądz Antoni Zieliński.

W latach 1926-1931 uczyło się w szkole 120-140 uczniów. Uwagę zwraca spadająca liczba uczniów w wyższych oddziałach. W roku szkolnym 1928/1929 siedmiu uczniów szkoły w Łomnej ukończyło siódmą klasę. Byli to uczniowie, którzy rozpoczęli edukację jeszcze przed powstaniem tej placówki, a pierwsze nauki pobrali w szkołach w Czosnowie oraz Łomnej (zarówno we wsi jak i w folwarku).

Rok szkolny 1929/1930 był ostatnim, w którym Teofil Dybus pracował w Łomnej. Z podjętego przeze mnie śledztwa wynika, że przeniósł się do Warszawy. W 1931 roku, w wieku trzydziestu lat, ożenił się z nauczycielką Wandą Anczykowską mieszkającą na Zaciszu.

Szkoły powszechne działające wśród kolonistów

W okresie międzywojennym Dziekanów Niemiecki należał do gminy Cząstków. Do 1926 roku szkoła powszechna w tej miejscowości mieściła się w starej drewnianej chałupie krytej słomianą strzechą, która znajdowała się na rogu na rogu obecnej ulicy Konopnickiej i Miłej. Zajmowała ona w niej jedną dużą izbę, a resztę budynku zajmował przygodny lokator, Niemiec. W 1924 roku wielka fala powodziowa doszła aż do Dziekanowa Niemieckiego. W czasie tej powodzi ucierpiał i stary budynek szkolny. Mieszkańcy wsi postanowili własnym sumptem postawić nowy, murowany budynek, który był gotowy w 1926 roku. W tym budynku dużą izbę przeznaczono na salę szkolną. Druga, mniejsza była miejscem modlitw i nabożeństw mieszkańców wsi – ewangelików. Dwie, pozostałe małe izby przeznaczono na mieszkanie dla nauczyciela. W latach 1925-1928 była to szkoła jednoklasowa i uczyła w niej Emilia Waeszke. Z wielokrotnie już cytowanego Dziennika urzędowego kuratorium okręgu szkolnego warszawskiego wynika, że z dniem 1 listopada 1932 roku trafiła do niej jako nauczycielka Olga Kurthówna.

Poniżej: budynek szkoły w Dziekanowie Niemieckim zbudowany w pod koniec lat dwudziestych XX wieku.

 

W niepodległej Polsce wznowiła działalność szkoła w Kazuniu Niemieckim, do której uczęszczały dzieci kolonistów. W 1924 roku przeniesiono ją do wyremontowanego – dzięki pomocy finansowej menonitów ze Stanów Zjednoczonych – domu modlitwy. Uzyskała ona statut szkoły powszechnej, nauka odbywała się w języku niemieckim. Początkowo uczył w niej niejaki Herbstreit, który był także nauczycielem w Nowym Modlinie. Tak jak i inne szkoły dla ewangelików wkrótce uległa spolonizowaniu.  W roku szkolnym1927/1928 uczyła w niej Klara Menge.

Lata trzydzieste XX wieku - reforma jędrzejewiczowska nie poprawiła stanu oświaty na wsi

Główne założenia reformy

Wielki kryzys gospodarczy, który także boleśnie dotknął Polskę, spowodował, że na początku lat trzydziestych XX wieku nakłady na oświatę, w tym na budowę szkół, drastycznie spadły. Jednocześnie na gminy nałożono dodatkowe obowiązki, w tym ponoszenia wydatków na zapewnienie mieszkań nauczycielom.

W latach trzydziestych powstało Towarzystwo Popierania Budowy Szkół Powszechnych, które postawiło sobie za cel niesienie pomocy finansowej gminom w zakresie budowy szkół. Oprócz składek, dochody towarzystwa pochodziły z kilku źródeł: ze zbiórek i imprez zorganizowanych w czasie Tygodnia Szkoły Powszechnej, znaczków dziesięciogroszowych nalepianych na podręczniki, znaczków dziesięciogroszowych i dwudziestogroszowych naklejanych na świadectwa półroczne i roczne w szkołach powszechnych oraz w gimnazjach. Niestety wielkość środków zbieranych przez Towarzystwo zmniejszała się z roku na rok. Pojawiały się ponadto postulaty dodatkowego opodatkowania ludności na rzecz inwestycji szkolnych.

W warunkach dużego przyrostu naturalnego z roku na rok rosła liczba dzieci, dla których nie było miejsc w szkołach powszechnych. Szacowano, że pod koniec lat trzydziestych w skali całej Polski liczba dzieci nieobjętych obowiązkiem szkolnym może dojść do 1 mln.

Pedagog i działacz oświatowy, twórca słynnego polskiego elementarza, Marian Falski zwracał uwagę, że duża liczba dzieci nieobjętych szkołą wynika nie tylko z braku miejsc w placówkach, ale także z powodu skracania czasu pobytu dzieci w szkole poniżej czasu obowiązku. Wiele dzieci rozpoczynało naukę nie w wieku 7 lat, lecz szło do szkoły mając 8 lub 9 lat. Ponadto od 10 -latków zmniejszał się istotnie odsetek dzieci pobierających naukę.

Istotne zmiany w szkolnictwie powszechnym wprowadziła reforma oświaty z 1932 roku, zwana reformą jędrzejowiczowską. Ustawa wprowadzała następujący trójstopniowy podział szkół powszechnych:

  • 4 -klasowe realizujące program elementarny. Miały realizować pierwszy szczebel programowy i podstawowe składniki drugiego. Miały liczyć do 120 uczniów, czyli stawały się odpowiednikiem dawnych szkół 1 i 2 -klasowych (o 1 i 2 nauczycielach), a częściowo także 3 -klasowych. Zrezygnowano jednakże z bezpośrednim przełożeniem stopnia organizacji szkoły od liczby klas na liczbę nauczycieli. Oznaczało to, że na niektórych lekcjach, tak jak dawniej, dzieci uczyły się w tzw. kompletach, czyli w jednej izbie mogli się znajdować uczniowie z różnych klas. Zaplanowano, że klasy I i II będą miały kurs jednoroczny, klasa III – dwuletni, a klasa IV – trzyletni, co odpowiadało organizacji dawnych szkół o 1 nauczycielu (przeznaczonych dla 40-60 uczniów). W wielu przypadkach oznaczało to więc obniżenie poziomu organizacyjnego szkoły.
  • 6 -klasowe z programem wyższym. Miały realizować pierwszy, drugi i najważniejsze elementy trzeciego szczebla programowego. Tworzone były w obwodzie liczącym od 121 do 210 uczniów, czyli w miejsce dawnych szkół 4 i częściowo 3 i 5 -klasowych. Zatrudniać miały 3 lub 4 (przy więcej niż 161 uczniach) nauczycieli. Dla klas I-V przewidziano kurs jednoroczny, dla VI – dwuletni.
  • 7 -klasowe z programem pełnym. Najwyżej zorganizowane szkoły III stopnia realizowały wszystkie trzy szczeble programowe w pełnym zakresie. Funkcjonować miały w obwodzie liczącym powyżej 210 uczniów, co odpowiadało dawnym szkołom 6, 7 i częściowo 5-klasowym. Wszystkie siedem klas miało tu kurs jednoroczny.

Za podstawę systemu oświaty powszechnej przyjęto szkołę I stopnia (4-klasową), po ukończeniu której – zależnie od zdolności i możliwości finansowych – uczeń mógł zakończyć edukację, przejść do szkoły wyżej zorganizowanej (mającej go zapoznać z zagadnieniami gospodarczymi, społecznymi i państwowymi) albo do szkoły rzemieślniczej niższego typu.

Reformę jędrzejewiczowską ostro krytykowali działacze ludowi gdyż ich zdaniem nadal sankcjonowała różnice w poziomie wykształcenia już na pierwszym, obowiązkowym szczeblu nauczania i utrudniała dostęp biednej młodzieży do szkolnictwa średniego i wyższego. W wyniku tej reformy siedmioletnie szkoły powszechne pierwszego stopnia (prowadzące program nauczania tylko w ramach 4 klas) działały głównie na wsi. Ukończenie takiej szkoły nie dawało uprawnień do nauki w gimnazjum. Niektórzy uważali, że jest to świadoma polityka władz, mająca na celu trzymać wieś w ciemnocie, a władze dawały dzieciom wiejskim tylko możliwość nauki czytania i pisania na poziomie najbardziej podstawowym. Jej założenia krytykował także wspomniany już Marian Falski.

Pewne światło na stan szkolnictwa powszechnego w powiecie warszawskim już po wprowadzeniu reformy jędrzejowiczowskiej rzuca poniższa informacja zamieszczona w Kurjerze Porannym w dniu 11 września 1935 roku.

 

Z powyższej informacji możemy się z niej dowiedzieć, że na wsiach powiatu warszawskiego nie było żadnej szkoły siedmioklasowej. Były dwie szkoły sześcioklasowe i 13 pięcioklasowych. Zdecydowana większość z nich mieściła się w wynajętych budynkach. Według szacunków, w roku szkolnym 1935/1936 dla ponad 1,5 tys. dzieci w wieku szkolnym z powiatu warszawskiego nie było pomieszczenia. Gmina Cząstków należała do tych gmin powiatu, gdzie sytuacja szkolnictwa była szczególnie trudna.

Stan oświaty w gminie Cząstków

Szkoła w Cząstkowie - powstanie jedynej szkoły siedmioklasowej

Na początku 1931 roku ogłoszono konkurs na kierownika 4 -klasowej szkoły w Cząstkowie. Niestety w dzienniku urzędowym kuratorium okręgu warszawskiego nie znalazłam informacji o jego wyniku. Prawdopodobnie został nim Władysław Lerch. W tym samym roku pojawił się w Cząstkowie Karol Mysłowski, który przyszedł ze szkoły w Mariewie, niedaleko Babic. Przeniesienie nastąpiło na jego własną prośbę.

Władysław Lerch urodził się w 1901 roku i pochodził ze Stanisławowa na Ukrainie. Był absolwentem Kursów Nauczycielskich, a także Studium Oświatowego Wolnej Wszechnicy Polskiej. Pracę zawodową rozpoczął w Turku w 1923 roku, później przeniósł się bliżej stolicy  - do Karczewa. Władysław Lerch należał  do zwolenników ugrupowań lewicowych, dlatego też w 1932 roku wystąpił wraz z mieszkańcami przeciwko wyrokom zapadłym na procesie brzeskim. Taka postawa zaowocowała usunięciem go z zajmowanej funkcji w szkole w Cząstkowie i przeniesieniem do niezaangażowanych wówczas politycznie Zawad.  Po klęsce września 1939 roku Władysław Lerch był jednym z inicjatorów tajnego nauczania na terenie Wilanowa i Powsina. Według opracowania Wilanów dawny i współczesny, wraz  z innymi organizatorami tajnego nauczania, został aresztowany w styczniu 1940 roku i przewieziony do siedziby Gestapo w al. Szucha, a potem na Pawiak. W dniu 2 kwietnia 1940 roku został rozstrzelamy w Palmirach.  Z kolei w Słowniku patronów ulic Warszawy widnieje informacja, że tak jak wielu mieszkańców, którzy byli potomkami osadników olęderskich, Lerch został zmuszony do podpisania volkslisty i to za odmówienie złożenia podpisu został wywieziony do Palmir i tam rozstrzelany.

W 1933 roku ogłoszono ponownie konkurs na kierownika szkoły w Cząstkowie. W ogłoszeniu poinformowano, że co prawda nie ma mieszkania dla kierownika szkoły, ale jest ziemia. Nie dokopałam się do jego wyniku, ale we wspomnieniach Pana Różyckiego można znaleźć informację, że przez krótki okres kierownikiem  szkoły był Karol Mysłowski.

Nową szkołę w Cząstkowie oddano do użytku w 1933 roku. W prasie ukazały się krótkie informacje na ten temat. Poniżej informacja z Kurjera Porannego z 1933 roku  z dnia 14 czerwca.

Na zebraniu wiejskim w 1935 roku mieszkańcy Cząstkowa Niemieckiego podjęli uchwałę o zmianie nazwy ich miejscowości na Cząstków Mazowiecki. Prawdopodobnie w roku szkolnym 1937/1938 podniesiono status szkoły w Cząstkowie do szkoły siedmioklasowej. 

Mam szczątkową wiedzę na temat kto uczył w szkole w Cząstkowie już Mazowieckim w ostatnich latach przed wybuchem drugiej wojny światowej. W odręcznych zapiskach Pana Różyckiego pojawia się informacja, że po Mysłowskim na kierownika szkoły przysłano Andrzeja Bukałę. Nauczycielami w szkole byli ponadto: żona Andrzeja Bukały L. Bukałowa (niestety nie znam imienia), Wacław Kozłowski (zamieszkał potem w Cybulicach), Franciszek Pięta, Franciszek Szneider.

Poniżej prezentuję kilka zdjęć uczniów i nauczycieli szkoły w Cząstkowie z drugiej połowy  lat trzydziestych. 

Na zdjęciu poniżej: Kierownik szkoły Andrzej Bukała i nauczyciel Franciszek Szneider  z uczniami  szkoły w Cząstkowie (druga połowa lat trzydziestych).

Na zdjęciu poniżej: kierownik szkoły Andrzej Bukała z żoną nauczycielką L. Bukałową i uczniami.

Na zdjęciu poniżej: Uczniowie przed głównym wejściem do budynku szkoły  w Cząstkowie (strona zachodnia).

Na zdjęciu poniżej: uczniowie VII klasy szkoły w Cząstkowie Mazowieckim w roku szkolnym 1938/1939.

Do wybuchu drugiej wojny światowej szkoła w Cząstkowie nie została w pełni wykończona.

Szkoła w Łomnej - szkołą sześcioklasową

W momencie wprowadzenia reformy jędrzejewiczowskiej w Łomnej uczyło się więcej niż 120 uczniów i tym samym mogła mieć status szkoły 6 -klasowej, w której uczyło trzech nauczycieli.

Po odejściu w roku szkolnym 1930/1931 Teofila Dybusa, w księdze postępów uczniów jako kierownik szkoły podpisał się Edward, Wacław Tomczuk, który wcześniej był kierownikiem szkoły w Bielawie w parafii Powsin. Urodził się w Warszawie i był synem krawca. We wrześniu 1930 roku ożenił się z nauczycielką Zofią Wandą Stefańczak z Warszawy i razem rozpoczęli pracę w Łomnej. Tuż przed wybuchem II wojny światowej Edward Tomczuk pracował w szkole w Lesznie. Zginął w Oświęcimiu we wrześniu 1941 roku.

W 1931 roku odszedł ze szkoły w Łomnej Franciszek Prokop (przeszedł do szkoły w Starej Miłosnej). Zatrudniono natomiast Wacława Rostka, który wcześniej pracował w Truskawiu. Został on następnie kierownikiem szkoły. Funkcję tę pełnił aż do wybuchu II wojny światowej. Począwszy od roku szkolnego 1931/1932 szkoła w Łomnej miała trzech nauczycieli. W latach 1933/1934 i 1934/1935 nadal uczyło w niej małżeństwo Tomczuków. Zofia Tomczuk podpisała się na arkuszach ocen także w roku szkolnym 1935/1936. W drugiej połowie lat trzydziestych pracował w Łomnej Feliks Woźniak. Według wspomnień Anny Sadowskiej miał  lewicowe poglądy. Na arkuszu ocen  pierwszej klasy z roku 1937/1938 podpisała się Wacława Maćkowska. W roku szkolnym 1938/1939 kadrę nauczycielską stanowili: Wacław Rostek, Feliks Woźniak i Józef Cassius-Kowalczyk.

W 1935 roku Wacław Rostek podjął starania, aby zbudować w Łomnej szkołę. Do sierpnia 1939 roku zebrano 40 tys. cegły i 20 m3 drewna.

W roku szkolnym 1931/1932 mój ojciec, Zygmunt Irek, wraz ze swoim o rok młodszym bratem Józefem rozpoczęli naukę w szkole powszechnej w Łomnej. Nauka odbywała się w izbach wynajętych od gospodarzy u: Topolskich, Nowakowskich, Chojnackich i Kulińskich. 

Na zdjęciu poniżej: uczniowie szkoły w Łomnej na początku lat trzydziestych - Zygmunt (z lewej) i Józef Irek leżą. Być może na zdjęciu jest nauczycielka Zofia Tomczuk.

Łomna w latach trzydziestych XX wieku - uczniowie szkoły powszechnej.

 

W 1932 roku pięciu uczniów ukończyło siódmą klasę. W kolejnych latach żaden z uczniów nie zakończył nauki w niej po siódmej klasie, gdyż po reformie oświatowej szkoła miała status szkoły II stopnia i dzieci spędzały dwa lata w szóstej klasie. W roku szkolnym 1936/1937 mój ojciec uczęszczał do szóstej klasy. Jak wynika z księgi postępów uczniów, przy uczniach uczęszczających pierwszy rok do szóstej klasy zapisano Pozostaje w klasie szóstej, chociaż jak widać z ocen powinien przejść do następnej klasy.

Kiedy uczeń spędził dwa lata w szóstej klasie w księdze ocen postępów uczniów zapisywano, że ukończył szkołę II stopnia z trzema nauczycielami.  Niestety nie posiadam kopii świadectwa ukończenia szkoły powszechnej II stopnia.

Na zakończenie prezentuję dane zebrane z zachowanych ksiąg ocen postępów uczniów szkoły w Łomnej. Po reformie z 1932 roku liczba uczniów uczęszczających do szóstej klasy obejmowała dwa roczniki. W roku szkolnym 1938/1939 na 28 uczniów, którzy ukończyli szóstą klasę, tylko ośmiu z nich uczyło się dwa lata w szóstej klasie. Jak już wyjaśniałam reforma jędrzejewiczowska nie dawała możliwości nauki w szkole średniej jeżeli nie ukończyło się pełnoklasowej szkoły powszechnej. Większość chłopskich dzieci nie miała żadnych perspektyw, aby kontynuować naukę. Zatem po co było chodzić do szkoły kolejny rok, skoro kilkunastoletnie dzieci z powodzeniem mogły pomagać w gospodarstwie rodziców lub zaciągnąć się na służbę. 

Wykres. Liczba uczniów w szkole powszechnej w Łomnej w podziale na klasy

Sytuacja pozostałych szkół w gminie Cząstków

Niewiele wiem o sytuacji szkoły powszechnej w Kazuniu Polskim w latach trzydziestych. Prawdopodobnie już od pewnego czasu nie pracowała w niej Apolonia Grossówna, która została powołana w 1937 roku na kierownika szkoły w Grabowie. Informując o tym fakcie w Dzienniku Urzędowym Kuratorium Okręgu Szkolnego Warszawskiego podano, że piastowała stanowisko p.o. kierownika szkoły w tej miejscowości. W tym samym roku, tj. 1937 ogłoszono konkurs na kierownika szkoły w Kazuniu Polskim. Oprócz pensji oferowano mu 2 -pokojowe mieszkanie wraz z kuchnią oraz 150 arów ziemi szkolnej. W 1938 roku został nim nauczyciel Stanisław Wojtowicz, dotychczas pełniący obowiązki kierownika tej szkoły.

W latach trzydziestych szkoła powszechna w Dziekanowie Polskim nadal nie miała własnej siedziby. Na początku tej dekady pracowało w niej małżeństwo Sekularów – Leonard i Maria. Pochodzili z Warszawy i w roku szkolnym 1927/1928 uczyli w 5 -klasowej szkole w Cechówce w gminie Okunin. Przy czym należy zaznaczyć, że nie uczyli w Dziekanowie jednocześnie. Z dniem 1 listopada 1932 roku uczący w Dziekanowie Polskim Leonard Sekular przeszedł do szkoły w Łomiankach, a na jego miejsce z Łomianek do Dziekanowa Polskiego przyszła jego żona Maria. Przeniesienie nastąpiło na ich własną prośbę. Niestety nie wiem jak długo w niej uczyli. Sytuację tej szkoły tuż przed wybuchem II wojny światowej opisano w prasie. W wynajętych, kiepskich izbach uczyło się w niej około 200 uczniów.

Poniżej: fragment informacji z gazety Dobry Wieczór! Kurier Czerwony : ilustrowane pismo codzienne,  1939 rok, nr 123.

 

W 1938 roku szkoła powszechna powstała w Janówku, który niewątpliwie skorzystał na fakcie, że w jego pobliżu zlokalizowano niektóre obiekty składnicy amunicji. Szkoła mieściła się w niewielkiej chłopskiej izbie. Jej kierownik J.M. Roszczyk rzucił inicjatywę budowy jej siedziby wysiłkiem społeczeństwa. Na czele Komitetu jej budowy stanął kapitan Albin Barczak, dowódca 21 kompanii wartowniczej „Palmiry” 21 pułku piechoty Dzieci Warszawy.

Poniżej: informacja z Kurjera Polskiego z 1938 roku nr 316.

Jak wynika ze sprawozdań Towarzystwa Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych, w latach 1934-1938 gmina Cząstków nie skorzystała z jego pomocy przy budowie szkół.

Stan oświaty powszechnej tuż przed wybuchem II wojny światowej - próby nadrobienia zaległości

Pod koniec II RP starano się skorygować ten wielce niesprawiedliwy system szkolny wprowadzony w 1932 roku. Wprowadzono tzw. szkoły zbiorcze. Utworzono je po to, aby dzieci zamieszkałe w rejonach szkół I i II stopnia mogły przechodzić do szkoły stopnia wyższego, w rejonie sąsiednim i uczęszczać do niej pomimo oddalenia, przekraczającego 3 km.

Z chwilą uzyskania przez szkołę w Cząstkowie statusu szkoły siedmioklasowej, uczniowie z innych szkół w gminie mogli w niej kontynuować naukę. Niestety nie wiem jak wielu sześcioklasistów poszło uczyć się dalej do Cząstkowa. Wiem, że po ukończeniu szóstej klasy w Łomnej do Cząstkowa chodził mój ojciec Zygmunt Irek oraz jego brat Józef. Mieli do pokonania więcej niż trzy kilometry gdyż mieszkali w Palmirach.

Wraz z poprawą sytuacji gospodarczej kraju, pojawiły się plany zwiększenia nakładów na budowę gmachów dla publicznych szkół powszechnych. Planowano m.in. budowę szkół w Kazuniu Polskim, Małocicach i Dziekanowie Polskim. Chociaż obiekty te miały powstawać z funduszy gminnych, to w roku obrachunkowym 1938/1939 Wydział Powiatowy zapisał w swym budżecie 120 tys. zł na pomoc gminom na realizację ich inwestycji szkolnych.

Poniżej: informacja z Dzień Dobry: gazeta codzienna, 1938 rok, nr 81.

 

 

Pomimo postępów w zakresie rozwoju szkolnictwa podstawowego w okresie międzywojennym, stan oświaty na mazowieckiej wsi pod koniec lat trzydziestych XX wieku był bardzo niezadowalający. Miało to niewątpliwie wpływ nie tylko na lokalne potrzeby w zakresie rozwoju szkolnictwa na naszym terenie tuż po II wojnie światowej, ale także na losy naszych dziadków i ojców po II wojnie światowej.

Na zakończenie umieszczam wspomnienie mieszkańca powiatu płońskiego Mariana Turkowskiego: uczęszczałem do szkoły od 1932 r. Zostałem objęty tą reformą. W jej rezultacie wobec braku we wsi Srebrna pow. płoński gm. Naruszewo szkoły 6 -klasowej, uczęszczałem do roku 1939 do szkoły czteroklasowej. Przez lat siedem uczęszczałem do tej szkoły, od 1932 do 1939 r., a ukończyłem tylko 4 klasy. Stało się tak, bo zgodnie z jej programem w klasie czwartej, a więc w roku szkolnym 1936/1937 r. wpisano mnie do niej i przez 3 lata chodziłem do tej klasy, powtarzając przez te trzy lata taki sam program trochę tylko wzbogacony przez nauczyciela. Powodów żadnych abym powtarzał aż trzy lata klasę nie było bo uczyłem się bardzo pilnie. W rezultacie ukończyłem tylko 4 klasy, co zamknęło mi całkowicie możliwości dalszego kształcenia. Gdy zakończyła się wojna miałem już lat 20 i obowiązek szkolny mnie nie obowiązywał. W latach 1932–1939 do odleglej o blisko 6 km kilometrów szkoły nie byłem w stanie codziennie piechotą chodzić. Władze Polski międzywojennej zabrały mi możliwość kształcenia. To przeświadczenie noszę w swojej pamięci do dzisiaj.

Myślę, że wielu zdolnych mieszkańców naszych okolic miało podobne poczucie niesprawiedliwości.

Powrót do podstrony Z historii wsi parafii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona została stworzona przy wykorzystaniu kreatora stron www WebWave